W tym roku 3 sierpnia 2010 gościem była kapela "Pith of Africa" z Nairobi (Kenia).
Zrobili na mnie ogromne wrażenie, i natchneli do wykonania kilku nowych projektów w pracowni.
Występ trwał godzine ale jak to zwykle bywa gdy coś nas ekscytuje, zleciało jakby trwało 5minut.
Publiczność bawiła się wybornie!
Impreza jest cykliczna, co roku zaczyna się w ostatni weekend lipca, jak będziecie mieć okazje to wam polecam. Akcja jest w kilku Beskidzkich miastach, i trwa tydzień.
Codziennie są po 4-5koncertów, wstęp wolny.
Nieskromnie dodam że sama kiedyś występowałam, wiele lat temu jak jeszcze uczyłam się w Makowie Podhalańskim i miałam okazję być członkiem folkowego zespołu.
Mieli ze sobą np super sandały.
Z rzemykami na łydkę i koralikami na paskach.
Super sakiewko-torebki, w typo Kenijskim stylu ;)
Ostatecznie kupiłam zawieszkę na rzemyku w kształcie tykwy, zrobioną z drewna.
Zakup był pocieszny ponieważ nie ma co ukrywać poliglotą nie jestem i nie znam Kenijskiego, a mój angielski jest nieco tylko lepszy od "ja być z Polska".
Mój sprzedawca władał angielszczyzną w iście podobnym stylu co ja, ale od czego mamy ręce ;)
Na koniec powiedział mi " Do widzenia" i to już miał opanowane do perfekcji.
Tak więc po tegorocznym TKB opócz miłych wspomnień, natchnienia do pracy i pomysłów na nowe przedmioty w stylu etno, została mi mała drewniana tykwa z Kenii.
Więcej moich przedmiotów etno znajdziecie w galeri na http://www.stylowy.sklepna5.pl/
A na koniec wrzucam piosenkę Shakiry którą śpiewaliśmy na "dowidzenia" ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarze! ;)